niedziela, 18 sierpnia 2013

druga szansa jaśka

Mały, stary, niechciany jasiek dostał nowe szydełkowe ubranko
 i dołączył do grona rzeczy ocalałych przed wyrzuceniem 
lub też przerzucaniem z kąta w kąt byle dalej.
Aktualnie w szaro-granatowym wdzianku wygląda całkiem nieźle
i spokojnie może wylegiwać się w hamaku na tarasie
nikomu nie przynosząc wstydu ;-)

Krzesło, do którego jest przyczepiona poduszeczka na zdjęciu, 
też dostało drugą szansę. 
Wieki przeleżało w garażu,
 teraz grzecznie czeka w kolejce na obskrobanie,
pomalowanie i może nawet na jakieś szydełkowe wdziano :-)


Środek to kwiatek "Maybelle" zamknięty w kwadracie.
Wzór znalazłam na niedawno odkrytym fantastycznym blogu My Rose Valley





piątek, 16 sierpnia 2013

będzie ciepło w dłonie

Ocieplacze ukończone.
Tak jak już wspominałam w poprzednim poście są z grubszej, lekko włochatej wełny, bardzo cieplutkie, na pewno nie zmarzną mi w nich dłonie w czasie prac ogrodniczych w chłodniejsze jesienne dni.




Na początku ozdobione miały być tylko drewnianymi guzikami przyszytymi w rządku, jednak w ostatniej chwili zmieniłam zdanie i na szybko wydłubałam po kwiatku z turkusowej włóczki.
Teraz dłoniowe ocieplacze wyglądają o wiele weselej :-)


Ocieplacze wydłubane są bez żadnego schematu.
W planie mam zrobienie jeszcze jednej pary, tym razem już z innej cieńszej włóczki i spróbuję dłubać dookoła, żeby nie było szwów. 



poniedziałek, 12 sierpnia 2013

wełniane znalezisko

Ostatnio udało mi się uratować przed wyrzuceniem nowiuteńkie kłębki  niemieckiej wełny.
Niestety jest lekko drapiąca i oczywiście się leni”. 
Zastanawiałam się nad przerobieniem jej na komin.
Marzy mi się taki cieplutki na zimę, długi, żeby nim szyję trzy razy owinąć.
Jednak ze względu na to lekkie drapanie”  nie jest to zbyt dobry pomysł.

Zdecydowanie lepszą koncepcją jest wydłubanie z takiej cieplutkiej włóczki ocieplaczy na dłonie.
Będą idealne na jesień, jak przyjdą chłodniejsze dni.
Pracy w ogrodzie przecież w tym czasie jest mnóstwo,
 a dłonie jak na złość marzną wyjątkowo szybko.

Pomysł zakiełkował, a szydło poszło w ruch...


sobota, 10 sierpnia 2013

szydełkowa poszewka na poduszkę

Z lawendowych kwadratów na bazie african flower,
 które pokazywałam jakiś czas temu, 
powstała szydełkowa poszewka na poduszkę. 



 Szydełkowy jest tylko przód poszewki.




Szydełkową poszewkę na poduszkę kończyłam wczoraj wieczorem 
przy akompaniamencie kropel deszczu uderzających o szyby i parapety. 
Wiem, że nie ma jeszcze połowy sierpnia,
 a przez tą pochmurną pogodę i rzęsisty deszcz
 myśli powolutku płyną w kierunku jesieni ...
Oby było jeszcze wiele słonecznych i ciepłych dni :-)

poniedziałek, 22 lipca 2013

dzierga się

Z niecierpliwości,
 z robienia kilku rzeczy na raz, 
z testowania różnych form
 i
 z ciągłego eksperymentu kolorystycznego
 wydłubał się
 "african flower" zamknięty w kwadracie.

I będzie ich więcej :-)



***


A w ogrodzie kwitną już ozdobne słoneczniki:


niedziela, 14 lipca 2013

szydełkowa torebeczka z biglem

Szydełkowa torebka zapinana na bigiel powstała praktycznie w ciągu jednego popołudnia. 
Torebka jest niewielka, wysoka na 17 cm, podstawa mierzy praktycznie tyle samo. 
Będzie idealna na drobiazgi. :-)

Torebka na szydełku zapinana na bigiel

Wybierając wzór na szydełkową torebkę na początku myślałam o zwykłych oczkach ścisłych, ale przeglądając tonę starych gazet znalazłam świetny wzór przeplatającej się kratki i jestem z niego bardzo zadowolona.  Na pewno jeszcze kiedyś go wykorzystam. 








niedziela, 7 lipca 2013