Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drugie życie rupieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drugie życie rupieci. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 grudnia 2013

czarny z turkusem

Kolejny stary taboret dostał ubranko.
 Tym razem wydłubałam na szydełku ażurowy turkusowy berecik,
 który przykrył czarne siedzisko.




  Niby nic, taka mała zmiana, ale cieszy oko :-)

wtorek, 12 listopada 2013

pokrowiec z t-yarn

Dziś post z serii drugie życie rupieci.

Stare krzesło z Ikei na chwilę zamieszkało w mojej pracowni. 
Dopóki nie znajdę nic odpowiedniejszego 
postanowiłam je troszkę powiedzmy "ubrać", 
żeby za bardzo nie straszyło swoim wyglądem. 

W pierwszej chwili wpadłam na pomysł szydełkowania 
pokrowca na siedzisko i oparcie ze zwykłej włóczki. 
Jednak kiedy w ręce wpadły mi stare t-shirty, 
od razu zmieniła koncepcję,
 szybko pocięłam koszulki i na grubym szydełku 
wydłubałam poniższy pokrowiec na krzesło i na oparcie do kompletu z tzw. t-yarn.







Krzesło ma mi niby służyć tylko przez chwilkę,
 ale ta chwilka się ciągle przedłuża, 
więc przynajmniej niech się lepiej prezentuje ;-)

niedziela, 8 września 2013

drugie życie drewnianego taboretu

Stary zapomniany taboret,
upchany w ogrodowej "budzie",
z dala od oczu gości i domowników,
aby nikogo nie gorszył swoim brzydactwem.


Wygrzebałam, postawiłam w świetle dziennym,
 poprosiłam mojego K., by spojrzał okiem fachowca i ocenił,
czy swoimi magicznymi "ręcami" doprowadzi taboret do przyzwoitego stanu.
Oględziny wypadły zaskakująco pomyślnie:
całkiem stabilny, praktycznie w dobrym stanie, trzeba się tylko pozbyć kilku warstw odłażącej farby.


Taboret został wyczyszczony,
 przyodziany w ubranko
 i tak z rupiecia powstało całkiem niebrzydkie drewniane krzesełko. 


Taboret czeka jeszcze malowanie :-)
Siedzisko wydłubałam z pociętych koszulek na baaaardzo grubym bambusowym szydełku ;-)


Aktualnie taboret grzeje się w słonku na tarasie, pod koniec jesieni zawędruje do mojej Pracowni, a wiosną może do niego dołączy stare drewniane krzesło z oparciem, które cierpliwie czeka w garażu  na wyczyszczenie.