wtorek, 8 października 2013

Nowy tydzień z wyzwaniem foto

Od wczoraj trwa październikowe wyzwanie fotograficzne u Uli,
mam więc jednodniowe opóźnienie, ale już je nadrabiam :-)

Tematy na ten tydzień to:



Temat wczorajszy: MOJA SŁABOŚĆ


Moja słabość to swoiste zbieractwo,
 a nóż coś się przyda (i zazwyczaj się przydaje).
Lubię rzeczy wykorzystywać powtórnie, 
więc zostawiam kawałki materiałów, stare zasłony, resztki wstążek, sznurków, 
pojedyncze sztuki guzików, szklane słoiczki czy buteleczki, puszki, skrzynki drewniane, korki
 i całą masę innych drobiazgów.
Część z tych rzeczy leży długo zanim zostanie odkryta na nowo,
 a część jest nieustannie w użyciu ;-)


Temat dzisiejszy: 2 RZECZY


Nie mogło być inaczej: szydełko i książka :-)

Jeśli chcecie się dowiedzieć,
 jak powyższe tematy zinterpretowali inni uczestnicy wyzwania foto
 zajrzyjcie na blog SENMAI.

7 komentarzy:

  1. Super! Chcialabym byc zbieraczem ale niestety mieszkam w kawalerce i mam ograniczone miejsce :) Juz mi na wloczki nie wystarcza... Tez zbieram korki, mam plan zrobic z nich duza tablice do kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja zazdroszczę Ci cierpliwości i spokoju, który w sobie nosisz, bo mniemam, że tego Twoje ukochane szydełko wymaga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też uwielbiam znosić do domu skarby, a to z lasu, z nad morza... zawsze się do czegoś przydadzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też lubię zbierać różnego rodzaju "przydasie" :D ciekawa książka? ja szydełka nigdy nie ogarniałam:D jeden drucik a tyle można nim zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, też tak mam z tym zbieractwem :) Uwielbiam też pchle targi i sklepy ze starociami. Czasem są to naprawdę drobiazgi, ale czasem nawet stare meble lub ich fragmenty. W efekcie mam już zapchanych kilka szuflad w kuchni w pokoju, oraz kilka kartonów w piwnicy.....

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że i Ty zbierasz całe mnóstwo różnych przydasiów :) razem zdjęcia tworzą niesamowicie piękny kolaż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja walczę ze zbieractwem, a co do szydełkowania to mam dwie lewe ręce.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na blogu i pozostawienie po sobie kilku słów.