wtorek, 10 marca 2015

na rozgrzewkę: plany na wiosnę

Czasem tak jest, że mimo głowy pełnej pomysłów, brakuje tego czegoś, by ruszyć do przodu i działać. Stoimy w miejscu niezdecydowani, niepewni, co dalej? Ważny jest wtedy jakiś plan działania, a potem kroczek po kroczku zmierzanie do celu. Mój plan działania na ten rok nie jest jeszcze gotowy, wciąż go tworzę, zmieniam, skreślam, dopisuję pomysły.

Zmiany są dobre, więc obmyślam, rozpisuję, szukam, czytam, zapisuję luźne kartki i powoli próbuję jakoś się ogarnąć, by zacząć w końcu działać w jakimś konkretnym kierunku. Pomagają mi w tym również Wasze maile, którymi jestem mile zaskoczona oraz pytania, jakie mi w nich zadajecie. 

Zanim jednak przejdę do konkretnego działania przyda się jakaś rozgrzewka ;-) A na rozruszanie się po ospałej zimie najlepsze są wyzwania Uli.

Zdecydowanie jestem zwolennikiem tworzenia list, planów i harmonogramów, które pomagają w organizacji. Wybierając się za zakupy zawsze mam przy sobie listę zakupów, dzięki czemu nie tracę czasu na bezsensowne chodzenie od regału do regału i kupuję tylko to, co naprawdę potrzebuję. Przed wyjazdem na wczasy również tworzę listę rzeczy, które powinnam zabrać ze sobą, dzięki czemu nie denerwuję się, że o czymś zapomniałam.



Jakie są moje plany na wiosnę?





Im cieplej się robi tym więcej czasu spędzamy w ogrodzie. Latem niemalże każdy posiłek jemy na świeżym powietrzu, po pracy odpoczywamy w hamaku, a w weekendy z gośćmi przesiadujemy na tarasie do wieczora, a nawet i dłużej. Przygotowanie więc tarasu na nowy sezon to numer jeden na mojej liście wiosennych planów. Poduszki na krzesła będą miały nowe poszewki, najprawdopodobniej w niebieską kratę. W tym roku w końcu osłonimy się od słońca płóciennymi żaglami, które podwiesimy tuż pod zadaszeniem. Cała bela materiału jest już kupiona, projekt wyrysowany. Pozostało najważniejsze: kupić nici  i taśmy a potem tylko zasiąść do maszyny do szycia. Mój mały ogródek ziołowy też potrzebuje pewnej zmiany. Wiem już, jakie rośliny dosadzę w tym roku, mam też pomysł na nowe, bardziej słoneczne miejsce.

Największym wiosennym przedsięwzięciem będzie dla mnie przygotowanie ogródka warzywnego. Mnóstwo sałaty, rzodkiewek, cukinii, kabaczków, kalarepki, selera naciowego, ogórków i pomidorków.

Plan jest, trzeba tylko wykonać :-)



8 komentarzy:

  1. Też tworzę takie listy, bardzo są przydatne i szczerze mówiąc: uspokajają mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, ale dopiero po wykonaniu ;-)

      Usuń
  2. Ja jakoś nigdy nie tworzyłam planów, nie zapisywałam kalendarzy, czyżbym żyła chwilą?:))
    Hm, możliwe;)
    Życzę przyjemnych działań w ogrodzie, zawsze są one najprzyjemniejsze wiosną właśnie:)
    Pozdrawiam i zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozostaje mi zyczyc Ci udanej realizacji planow! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lista nie jest zbyt długa, więc mam nadzieję, że uporam się z nią w całości :-)

      Usuń
  4. Cieszę się,że wróciłaś na bloga :). Ja też planuję działaś - ale nie w ogródku, bo niestety nie mamy. Za to mam kawałek balkonu do dyspozycji. Już posiałam pomidorki i bazylię. A co do tych pomysłów, które trudno zrealizować - rozumiem Cię. Ja tez mam ich dużo, ale trudno się zabrać.

    OdpowiedzUsuń

  5. Radosnych Świąt :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  6. ehhh czytając Twój post aż się rozmarzyłam...dla osoby mieszkającej w miescie ale kochającej wiejskie, sielskie klimaty czytanie Twoich tekstów to przeniesienie do krainy marzeń :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na blogu i pozostawienie po sobie kilku słów.