środa, 5 czerwca 2013

wyzwanie foto dzień 3 - ULUBIONA KSIĄŻKA

                                               dzień 3 - Temat: ULUBIONA KSIĄŻKA. 


Niby taki łatwy temat, ale dylemat mam straszny... na co się tu zdecydować...?
Książka towarzyszy mi od dzieciństwa, oczywiście czasem są takie dni, że czytam mniej, czasem więcej, ale zawsze mam jakąś książkę pod ręką. Już dawno zrezygnowałam z oglądania telewizji, dla mnie mogłaby nie istnieć, natomiast półka z książkami obowiązkowo musi być w każdym domu.

Jeszcze w szkole podstawowej zaczytywałam się w książkach Joanny Chmielewskiej, a pierwszą jej książką jaka wpadła mi w ręce był 'Nawiedzony dom'. Do tej pory ten czytany przeze mnie egzemplarz jest jeszcze w domu moich rodziców, przejęła go Młodsza Siostra, a na znak, że jej książka też się spodobała nazwała swojego psa imieniem psa głównych bohaterów: Chaber :-) 

Na studiach zaczytywałam się w młodej słoweńskiej prozie i do tej pory jestem pod wrażeniem świata, jaki w swoich powieściach stwarza Nina Kokelj.

Parę lat temu dostałam w prezencie 'Kronikę ptaka nakręcacza' Harukiego Murakamiego i od tej powieści zaczęła się moja przygoda z prozą tego japońskiego pisarza. Przeczytałam wszystkie jego książki, jakie ukazały się w Polsce, ale 'Kronikę ...' uważam za najlepszą.

Ostatnio znajomy zachęcił mnie do przeczytania 'A pale view of hills' też japońskiego pisarza Kazuo Ishiguro, postawił jednak warunek, że czytać go należy w oryginale ( na szczęście Ishiguro pisał po
angielsku ;-) ). Udało mi się dostać angielską wersję wydawnictwa F&F, przeczytałam i do tej pory jak patrzę na okładkę to czuję niedosyt, że powieść tak szybko się skończyła i że się 'tak' skończyła. Teraz poluję na kolejne książki Ishiguro.

W sumie mogłabym jeszcze wymieniać i wymieniać, ale jest taka książka, którą mogłabym czytać kilkakrotnie, którą można by otwierać w różnym miejscu i czytać wyrwane fragmenty i wciąż by zachwycała.



6 komentarzy:

  1. A mi teraz przy maluchu to jakoś strasznie czasu brak na czytanie, ale i tak jeżeli wieczorami jestem w domu sama to zamiast szydełka wybieram książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam, ale chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedy wrócą te czasy, że usiądę sobie z książką i herbatką i nikt nie będzie ciągną za rękaw krzycząc: mamooooo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjna grafika książki, a to świadczy o dobrym guście autora, który nie godzi się na komercyjne badziewie. I w ogóle zdjęcie efektowne kompozycyjnie.
    Podzielam Twój gust literacki
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna okładka, też jestem zachwycona nią :) choć książki nie znam

    OdpowiedzUsuń
  6. Emilia i Agnieszka, 'Milovanje' jest powieścią słoweńską, być może jej fragmenty są przetłumaczone na j.polski i umieszczone w jakichś antologiach prozy słoweńskiej i wydaje mi się, że do tej pory nie została przetłumaczona w całości. Ja ją czytałam po słoweńsku i faktycznie jeśli ktoś oceniałby książkę po okładce to w tym wypadku by się nie pomylił. Interesujące opakowanie niezwykłej treści :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na blogu i pozostawienie po sobie kilku słów.